GotLink.pl fotografia ślubna hydrogen power EI 30 ursus mieszkania części do japońskich samochodów

4 tygodniach i mówi że nie wie czy nie odejdzie, co zrobi jak Ona przyjedzie znowu w listopadzie tam do pracy, że ciągle o niej myśli, że nie chciało mu sie jechać do domu bo wiedział że będę smutna i ciągle wracała do tego tematu ale mnie też bardzo kocha. 8 dniach w domu dziś znowu pojechał do pracy, a ja siedze i rycze, przez półtora miesiąca schudłam 12 kg, ciągle myśle o samobójstwie, prosze Go zeby zjechał do kraju a on na to że nie pójdzie tu do pracy za tysiąc złotych i musi byc tam. Nasze

odwiedzał agencje, umawiał się z tymi dziwkami od 5 lat!!! Mój świat zawirował (to było tydzień temu) i nadal wiruje, nie mogę jeść, spać, zajmować się domem, dziećmi, jestem wrakiem. Nienawidzę go, chcę, żeby się wyprowadził ale gdzieś w głębi serca tli się uczucie, które chcę zabić. mam ochotę się rozpuścić :-( Nie mam siły się złościć. bez tego nigdy już nie zapomnę. A pamięć jest jak tępy nóż wbijany w brzuch. bez uczucia ;-( Słowa, płacz, wycie. To boli co chwilę inaczej. I już nigdy

Ale mam nadzieje ze jeszcze znajde sobie tego mojego jedynego. wszystkich co mają taki samą sytuację jak ja. A ja zdradziłam swojego męża po 22 latach małżenstwa. Cierpię , bo widzę jaki sprawiłam mu ból. Mimo , ze przez całe zycie mąż był dla mnie despotyczny , to jednak jakaś iskierka tej milosci między nami się zawsze tliła. Spotykalam się z innym mężczyzną przez 4 miesiące czyli do czasu kiedy mój mąż o wszystkim się dowiedzial. Tamten zjawiła się wtedy kiedy naprawdę źle dzialo się

4 tygodniach i mówi że nie wie czy nie odejdzie, co zrobi jak Ona przyjedzie znowu w listopadzie tam do pracy, że ciągle o niej myśli, że nie chciało mu sie jechać do domu bo wiedział że będę smutna i ciągle wracała do tego tematu ale mnie też bardzo kocha. 8 dniach w domu dziś znowu pojechał do pracy, a ja siedze i rycze, przez półtora miesiąca schudłam 12 kg, ciągle myśle o samobójstwie, prosze Go zeby zjechał do kraju a on na to że nie pójdzie tu do pracy za tysiąc złotych i musi byc tam. Nasze

z prawdziwej miłości choć życie doświadczyło nas nieżle. jedna dziewczynke a druga jest w drodze. Podejrzewam męża o zdrade trwa to gdzieś od czerwca dyskretne telefony wyjazdy kłamstewka. z niego coś wyciągnąć ale to nic nie dało i wiecie co jestem wrakiem w środku bo czuje to i wiem że miał kogoś. Bardzo cierpie dbałam o nasze małżeństwo najlepiej jak mogłam i co z tego mam mój wewnętrzny płacz i zgryzote. nie życze nikomu tego potwornego uczucia nawet najgorszemu wrogowi. mam nadzieje

niewybaczalna). mogę przestać myśleć o tym(wiem o każdym szczególe od niej i od niego)Ne mogłem nawet się z nią kochać. Nie chcę mi się żyć nie mam odwagi żeby sobie to zrobić,tylko się modlę żeby coś mi się stało. koniec dodam,że mam 30lat,jestem10lat po ślubie i mamy trójkę wspanialych dzieci,wkąncu moglem komuś normalnemu to powiedzieć,dziękuje. Niedawno dowiedziałam się, że mąż mnie zdradzał. Powiedział mi o tym i chciał odejśc. Z osobą z którą mnie zdradzał też zerwał. Ja jednak postanowiłam

co ? jestem najszczesliwsza na swiecie , kto wie co mi zycie jeszcze przyniesie. tu zagladac i czytac jak sie maja Wasze sprawy. Witaj Asiu,kiedy czytałem poprzednie twoje wypowiedzi na tym forum nie przypuszczałem ,że Twoje sprawy posuną sie w tym kierunku,ale jak widac życie jest przekorne. nie wiem od czego zacząć,myślę że to była moja wina,nie mam w tej chwili z kim porozmawiać. lat temu kiedy w moim związku działo się zle, mój przyjaciel zabral mnie do domu publicznego,zapłacił a ja mialem

rade ja zaczynam od nowa sama tj. z moim synkiem który też się dla niego nie liczy DACIE radę ja szara myszka dałam WY też nie poddawajcie się mam 27 lat i zaczynam żyć na nowo- chociaż nie powiem że nieraz jeszcze łezka się zakręci bo będę go kochać zawsze ale ukryje tą miłość głeęboko na dnie serca by było miejsce dla osoby która mnie pokocha. Zdrada, myślałam, że takie rzeczy się zdarzają ale nas to nie dotyczy. Nie będę pisała, że w naszym związku było idealnie ale wydawało mi się, że normalnie.